Północ. Podróże w poszukiwaniu ciszy, piękna i harmonii

W sobotę, podczas weekendu „…a fiordy będą Wam jadły z ręki” podróżnik i bloger Marcin „Wojażer” Wesołowski opowie o surowej, dzikiej i pięknej Północy. Czym go zachwyciła? Zdradził w kilku słowach już teraz

„Tę ciszę trudno opisać słowami. Ten dziwny stan dezorientuje tak samo, jak brak innych bodźców. Powietrze nie pachnie kwiatami, nie śmierdzi spalinami, jest czyste, zupełnie nowe dla każdego przyjezdnego. I jeszcze ta noc, która nocą jest tylko w teorii, gdyż słońce bez przerwy oświetla okolicę. To Svalbard, arktyczny archipelag na północnych krańcach Ziemi. Wielu podobnych do mnie przybywało na ten odległy zakątek naszego globu i pozostawało tam na dłużej, znacznie dłużej. Trudno jednoznacznie zdefiniować, co najbardziej przyciąga do tego miejsca – czy jest to fakt, iż ostatnie, zupełnie dzikie dla człowieka białe plamy na naszej planecie, Arktyka i Antarktyka, są miejscami na swój sposób najbardziej orientalnymi? A może po prostu człowiek odnajduje tam coś, o co trudno już we wszystkich innych miejscach – spokój duszy i ucieczkę życia, które zna i które jest dla niego za szybkie. Taka jest północ. Zaraźliwa. Najpierw docieramy do jednego punktu, by wkrótce zacząć planować kolejny. Po Arktyce Islandia, po Islandii Norwegia, potem Szwecja, byleby na północ, w poszukiwaniu doznać, jakich nie daje żadne inne miejsce na ziemi.

Chyba żadne miejsce do którego dotarłem, nie dotknęło mojej psychiki tak bardzo, jak Arktyka właśnie. Nie było jednego tygodnia w przeciągu ostatnich lat, podczas którego nie wróciłbym na chwilę do tej odległej krainy. Na swój sposób zaskakujące jest to, że w gruncie rzeczy nie ma tam praktycznie niczego – nie ma plaż z pocztówek, kolorowych drinków pod palmami, zabytków UNESCO też nie ma. Jest jedna wielka pustka i zaledwie ponad dwa tysiące ludzi, którzy zdecydowali się na życie w tym niezwykle trudnym dla człowieka miejscu. Ci, którzy jak ja powrócili, nie przestają myśleć o tym, by pojechać tam ponownie. Nagle Azja Południowo-Wschodnia staje się czymś odrobinę przeciętnym, Nowy Jork czymś fajnym w filmach, a podróżnicze priorytety przesuwają się na północ.”

Marcin Wesołowski Wojażer www.wesolowski.co

Spotkanie z Marcinem Wesołowskim w sobotę, 28 lipca, o godz. 16.30 w „Kawiarni Artystycznej” przy ul. Parkowej 1.

Wstęp wolny.

Projekt „Fosa pełna kultury” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz z dotacji celowej Gminy Miasta Radomia.

 Wszystkie zdjęcia pochodzą z bloga Marcina Wesołowskiego.

Tags: ,

Comments are closed.