Galeria
To była noc, w której parkiet nie odpoczywał ani przez chwilę. Potańcówka inspirowana swingiem i rock’n’rollem przyciągnęła wszystkich, którzy kochają ruch, dobrą muzykę i klimat dawnych lat. Niezależnie od tego, czy ktoś przyszedł z doświadczeniem w lindy hopie czy jivie, czy po prostu z chęcią, by dać się porwać rytmowi, jedno było pewne – o energię nie trzeba było prosić.
Za konsoletą stanął DJ Robert Juz, serwując set pełen klasycznych brzmień i dynamicznych numerów, które skutecznie wyciągały na parkiet nawet najbardziej opornych. O atmosferę przy barze zadbała Otwarta Wine Cafe, dopełniając wieczór dobrym smakiem i swobodnym klimatem spotkania.
Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji i powrotu do tych kilku godzin, w których liczył się tylko rytm, ruch i dobra zabawa.
